3 rzeczy, które są potrzebne, aby zostać transkrybentem

Czy każdy może pracować jako transkrybent? Transkrypcja wydaje się bardzo łatwą dziedziną – co w końcu może być trudnego w przepisaniu nagrania? – jednak właśnie. Wydaje się. I odpowiadając na pytanie – nie, nie każdy. 

Prawidłowo wykonana transkrypcja może nie jest trudna do zrobienia, jednak z pewnością jest to czasochłonne zajęcie. Początkujący transkrybenci na minucie nagrania spędzają nawet do dziesięciu minut. Rzecz jasna, czas się systematycznie poprawia, ale przy odpowiedniej praktyce. Oczywiście, czas zależy również od innych czynników – jaki to typ transkrypcji, ilu jest rozmówców w nagraniu, czy jest dobrej jakości, czy wszystko wyraźnie słychać. 

Dziś jednak chciałabym pomówić o trzech rzeczach, które koniecznie powinien posiadać przyszły transkrybent. Bez tego podjęcie się tego zawodu może nie jest niemożliwe, jednak z pewnością będzie nieco utrudnione. Czytaj dalej! 

transkrybent

Po pierwsze: ortografia i interpunkcja

Nie oszukujmy się – nie każdy transkrybent czy copywriter musi być też redaktorem. 🙂 Nie trzeba być absolutnym mistrzem przecinków – ortografii jednak już tak. Jeśli nie jesteśmy czegoś pewni, to zawsze możemy sprawdzić daną regułę. To bardzo proste! Swoją drogą, umiejętność dobrego researchu (nie tylko w przypadku zasad interpunkcyjnych) również powinna znaleźć się na tej liście. 

Wracając do tematu – musisz wiedzieć, gdzie postawić większość przecinków i również to, gdzie absolutnie ich nie stawiać. Wystrzegaj się jak ognia błędów ortograficznych. Przecinek jeszcze jestem w stanie wybaczyć – sama cały czas się tego uczę, ale błąd ortograficzny? Te powinniśmy zostawić za sobą w szkole podstawowej! 

Po drugie: dokładność

W pracy jako transkrybent nie wolno pozwolić sobie na to, aby być niedokładnym. Trzeba zadbać więc o to, aby transkrypt pozbawiony był literówek. Rzecz jasna, przy tekstach dużej objętości jakaś może się zdarzyć – jednak mimo wszystko warto przeczytać tekst tyle razy, aż się nie upewnisz, że wychwycone zostało już wszystko. 

Na szczęście, można liczyć na wsparcie programów, które takie literówki właśnie czy brakujące przecinki (albo nadmiar przecinków) wychwycą. Nie wolno jednak w stu procentach się na nich opierać. To tylko programy właśnie i czasem mogą się mylić. 🙂 Albo coś pominąć! 

Po trzecie: cierpliwość

Transkrypty, które trwają po kilka, kilkanaście minut robi się z przyjemnością. Jednak czasami trafią się takie, które trwają ponad godzinę – i więcej. Tutaj cierpliwość jest kluczową cechą. Przepisując takie nagrania czasem można mieć wrażenie, że się nie kończą. Jednak, jak wiadomo – praca posuwa się do przodu, tylko… Dość mozolnie. 🙂

Długość nagrania to nie jedyna przeszkoda. Czasem trafią się takie, gdzie jest kilku rozmówców – trzeba rozróżnić głosy, czasami też nagranie trzeba kilkukrotnie cofać, bo osoby, które się wypowiadają, mogą się przekrzykiwać i przerywać sobie nawzajem. Wierzę, że nawet najbardziej cierpliwa osoba na świecie może się odrobinę zdenerwować. Jednak takie są uroki pracy – nie zapominajmy, że praca transkrybenta mimo swoich trudów, daje również wiele wartości. Pracując możesz słuchać ciekawych podcastów, uczyć się. Lubię traktować to w ten sposób, że moja praca cały czas poszerza moją wiedzę. I to z najróżniejszych dziedzin!  No cóż – zawsze warto się czegoś nauczyć! 🙂 

Czy warto zostać transkrybentem? 

Może nie będzie to zbyt obiektywna opinia, ale uważam, że tak – warto. Trzeba poświęcić na to trochę czasu i oczywiście nie jest to zajęcie, które da Ci ogromne dochody. Da Ci za to coś więcej – możliwość stałego poszerzania swoich kompetencji, możliwość pracy z domu (a ostatnie wydarzenia na świecie pokazały, że to jest naprawdę bardzo ważne). Możesz się cały czas rozwijać. Możesz pracować w takich godzinach, w jakich chcesz – na własnych warunkach. To jest dobra dziedzina, od której możesz wyjść, by spróbować, jak to jest być na swoim. 

Na początku przepisywanie nagrania w rozsądnym czasie wydawać się może niemożliwe, ale bez obaw – wszystko przyjdzie z praktyką! 🙂 Jeśli rzetelnie będziesz podchodzić do powierzonych Ci zadań, z pewnością może okazać się to bardzo wdzięczną pracą. 

Jakich jeszcze narzędzi potrzebujesz, aby rozpocząć pracę jako transkrybent? Poza znajomością ortografii i interpunkcji, dokładności i cierpliwości, warto mieć też trochę dobrego nastawienia i chęci do nauki. Wiem, wiem – brzmi dość trywialnie, ale naprawdę działa. Jeśli chcesz transkrypcję potraktować jako dodatkowe zajęcie, na przykład do pracy na etacie – zawód ten może okazać się naprawdę niezłą rozrywką. Możesz się naprawdę wiele nauczyć!

A Ty, jakie masz wątpliwości związane z tym zawodem? Chętnie je poznam, a jeszcze chętniej – rozwieję. 😉 

transkrybent

Zapraszam Cię też serdecznie do przeczytania pozostałych tekstów na blogu. Transkrypcja jest jednym z moich ulubionych tematów – pracę jako Wirtualna Asystentka rozpoczęłam właśnie od niej – dlatego mam też do tego pewnego rodzaju sentyment. Zajrzyj też na mój fanpage – w ten sposób będziesz zawsze na bieżąco. Niedługo również szykuję coś wielkiego, związanego z transkrypcją – dlatego właśnie pozostańmy w kontakcie! 🙂 Do następnego! 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *