Pisanie tekstów próbnych za darmo – tak czy nie?

Tworząc portfolio copywriterskie czy po prostu szukając zleceń, napotykamy się na wiele ofert, których autorzy oczekują pisania tekstów próbnych za darmo. Niektórzy copywriterzy się na to zgadzają, inni podchodzą do tego sceptycznie. No właśnie – co zatem zrobić? Napisać próbny tekst i liczyć na to, że ktoś będzie chciał podjąć z nami współpracę? A co w przypadku, gdy jednak klientowi tekst się nie podoba – czy w takim wypadku zostajemy z niczym? Rozważę to w tym tekście! 

pisanie tekstów próbnych za darmo

Pisanie tekstów próbnych za darmo – na co uważać? 

Niestety, zdarzają się takie sytuacje, kiedy klient odmawia współpracy, ale tekst “dziwnym trafem” znajduje się na jego stronie. Rzecz jasna jest to działanie bezprawne i nie powinno się przytrafiać. Wielu “zleceniodawców” również specyficznie formułuje swoje ogłoszenia, mając na celu kradzież (bo inaczej tego nie nazwę) tekstu i później obronę, że przecież w taki sposób zostało sformułowane ogłoszenie. 

Dlatego zawsze warto zapytać o dokładne zadanie i na wstępie zaznaczyć, że tekst, który wyślesz, nie jest przeznaczony do publikacji. Gdy wysyłasz tekst, dobrą praktyką jest również zapisanie pliku w formacie PDF i umieszczenie odpowiedniego dopisku na początku lub na końcu tekstu. Rzecz jasna, praw autorskich można dowieść i bez PDF-u, ale tak będzie prościej – i dobitniej. 🙂 

Warto również dowiedzieć się, na jakiej stronie mają być publikowane teksty i w razie, gdyby współpraca miała się nie rozpocząć, na wszelki wypadek sprawdzić, czy nie pojawił się tam Twój tekst. Niestety – lubię pracę copywritera, ale niestety trzeba bardzo uważać na nieuczciwych ludzi! 

Nasuwa się jednak pytanie – skoro można zostać ofiarą wielu nieprzyjemnych sytuacji, to czy pisanie tekstów próbnych za darmo ma sens? Już tłumaczę! 

Rozmowa kwalifikacyjna copywritera

Tak jak w przypadku transkrypcji (próbnych dwóch czy pięciu minut), tak samo w przypadku próbnego tekstu – warto poświęcić na to swój czas, ponieważ działa to, jak “rozmowa kwalifikacyjna”. Szukając pracy najpierw przeglądasz oferty, później odbierasz telefon, dostajesz zaproszenie do kolejnego etapu. Następnie poświęcasz swój czas na dojazd, rozmowę i nierzadko kilka próbnych zadań. I kolejny etap. 

To dość czasochłonny proces, prawda? Jednak niezbędny do otrzymania wymarzonej posady. I tak samo w przypadku pracy zdalnej – zleceniodawcy nie lubią uderzać w ciemno. Czasami, rzecz jasna, sugerują się najniższą stawką ;-), jednak ci, którzy wiedzą, że nie tędy droga, muszą mieć jakąś możliwość zweryfikowania naszych umiejętności. Rzecz jasna – być może podobne treści posiadamy już w naszym portfolio copywriterskim. Ale podobne – a klient ma prawo wiedzieć, jak mniej-więcej będą wyglądać teksty dla niego, zanim zleci nam ich kilka. 🙂 

Zazwyczaj mówi się właśnie, że tylko niedoświadczeni copywriterzy wysyłają teksty próbne. To nieprawda – doświadczeni wiedzą, że klientów traktuje się poważnie! Oczywiście, możesz zaproponować zapoznanie się z Twoim portfolio – być może klient zdecyduje się dać Ci zlecenie wyłącznie na jego podstawie, ale sama dla własnego komfortu psychicznego napisałabym tekst próbny. Na koniec zlecenia nie chcemy sytuacji, w której klient uważa, że umawialiśmy się na coś innego, prawda? 

Dowiedz się, czego oczekuje klient

Pisanie tekstów próbnych za darmo to również doskonała metoda, aby poznać oczekiwania zleceniodawcy. Już na tym etapie potrafisz zweryfikować, czy współpraca będzie owocna. Jeśli od samego początku nie podoba Ci się komunikacja z klientem, możesz też zrezygnować ze zleceniem. Jeżeli klient ma kilka sugestii, od razu może Ci o nich powiedzieć. Jeśli będą do ”naprawienia”, to rewelacyjnie. Jeśli nie, to też nic się nie stało. A nawet lepiej – dobrze, że szybko jedna, i druga osoba mogła zweryfikować, czy współpraca ma w ogóle sens! 🙂 

Klient i copywriter – cechy wspólne

Cechą wspólną klienta i copywritera jest to, że obydwaj to ludzie! 🙂 I za jedną, i za drugą stroną stoją różne doświadczenia i oczekiwania. Dlatego tak ważna jest sprawna komunikacja – wprost, ale nie jak do robota. Ufam, że każdy może postarać się ze sobą dogadać, ale wiem, że nie zawsze warto. Dlatego początkujących copywriterów przestrzegam też przed braniem każdego zlecenia – czasem klient, z którym od początku komunikacja nie układała się najlepiej, może wyrządzić więcej szkody niż pożytku. Zbyt wiele czasu zajmie ci zlecenie, a może będzie tak niezadowolony, bo czegoś innego oczekiwał, że wystawi Ci negatywną referencję, mimo Twojego zaangażowania. W większości przypadków tego da się uniknąć. Między innymi po to piszemy teksty próbne! 🙂 

To wszystko, co dla Ciebie dziś przygotowałam. A jakie Ty masz doświadczenia? Czy zgadzasz się z moim stanowiskiem czy jednak uważasz, że pisanie tekstów próbnych za darmo to strata czasu? Daj znać, co o tym sądzisz! 

Przy okazji też zapraszam Cię na mój fanpage – bądź ze mną na bieżąco. Będzie mi bardzo miło! 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *